piątek, 9 czerwca 2017

Bracia, moje chłopaki - layout

Po długiej przerwie wróciłam do scrapbookingu. Moje serce bardzo tego pragnęło i w końcu zrealizowało.
Ten layout planowałam już od ponad roku i w końcu siadłam i zrobiłam go i zajęło mi to raptem dwa wieczory. Zauroczyło mnie zdjęcie moich synów i bardzo chciałam je "oprawić". Skorzystałam z majowej mapki z My Creative Sketches. Użyłam papierów Echo Park z kolekcji Home Grown (papier bazowy) i Brother.


Gotowy layout:



Uwielbiam te moje chłopaki. Już się sporo zmienili od tamtego czasu. Wydorośleli ;)

Praca nad tym layoutem skłoniła mnie do refleksji nad moim scrapowaniem. Bardzo chciałabym robić to częściej. Mam jednak problem z tym, że wolno pracuję. A jak do tego dołożę wieczorne zmęczenie i perspektywę wyciągania wszystkiego z pudeł (bo przecież gdyby cokolwiek dojrzały i dorwały maluchy to zrobiłyby z tego użytek), to mi się poprostu nie chce. Ponadto trudność mi sprawia kompozycja, dobranie papierów i dodatków pod względem koloru i wzoru. Jest mi dużo łatwiej gdy wybiorę jakiś gotowy szkic, "mapkę", które  wpadną mi w oko i pasują do tego co chcę przekazać oraz gotowy zestaw papierów i dodatków. Wtedy wszystko do siebie pasuje.
Pokutowało jednak we mnie przekonanie, że jeśli nie wymyślam i nie dobieram wszystkiego samodzielnie to jest to mniej twórcze, mniej kreatywne. Doszłam jednak do wniosku, że to nie oto chodzi. Chcę się cieszyć mile dla oka oprawionymi zdjęciami, zapisanymi wspomnieniami, i jeśli w ten sposób jest to dla mnie łatwiejsze, przyjemniejsze, szybsze i sprawia mi radość to muszę w to pójść i zaakceptować to czego nie potrafię.

Jestem zapisana do newslettera na stronie Simple Scrapper. Pewnego dnia otrzymałam świetną radę dla zapracowanych mam jak zrobić layout w 90 minut i podzielę się nią z Wami. Rada polega na podzieleniu pracy na kilka etapów i rozłożeniu na kilka dni wykorzystując przy tym wolne chwile jakie w ciągu dnia się zdarzają. I tak pierwszego dnia poświęcić 15 minut na wybór zdjęć. Drugiego dnia przeznaczyć 15 minut na wybór papierów i dodatków. Kolejnego dnia poświęcić 15 minut na wybór mapki-szkicu, albo jakiejś innej inspiracji, która będzie takim punktem startu do pracy. I ostatniego czwartego dnia zrobić scrapa. Powiem szczerze, że jest to jedna z najlepszych praktycznych rad jakie otrzymałam, pokazująca jak efektywnie wykorzystać nawet króciutkie wolne chwile. Upraszczająca wszystko i czyniąca to realnym. Jest ona też bardzo uniwersalna.

A jak Wy znajdujecie czas na swoje hobby? Czy też macie z tym problem? Czy też stosujecie metodę dzielenia pracy na etapy? 

Pozdrawiam cieplutko!
Ania