Powstała bardzo spontanicznie, wzór tak naprędce wymyślony.
Jesteśmy zwolennikami wielorazowego pieluchowania. Kto zna temat ten wie, że teraz to już nie tylko tetra, ale mnóstwa różnych prześlicznych pieluszek jest do wyboru. Choć nie jestem jeszcze dobrze obeznana z maszyną do szycia, to i tak postanowiłam uszyć kilka pieluszek. Zainspirowały mnie do tego pieluszki, które otrzymałam od jednej z mam z chustoforum. To były takie samodzielnie przez nią uszyte formowanki-kieszonki, w które można włożyć wkład chłonny. Kupiłam 6 pieluszek flanelowych, gumke majtkową i bawełnianą tasiemkę, pocięłam i wyszło z tego 9 formowanek.
Dumna jestem z siebie, że mimo wielu obowiązków przy dzieciach udaje mi się coś nowego zrobić. Trudno jest wygospodarować wolną chwilę - trzeba je łapać w locie ;)
Pozdrawiam!
